Czy falset to zawsze falset
Nazwa falset wzięła się od wysokiego głosu męskiego. Bo wiecie dawno dawno temu, przed emancypacją kobiet w operach i teatrach występowali tylko mężczyźni. A jak mężczyzna miał śpiewać wysokie partie kobiece to musiał być albo kastratem, albo kontratenorem. Nie nie wygłupiam się tutaj. Kastracja w tamtych czasach była sposobem na karierę wokalną dla chłopców z najniższych warstw społecznych. Samo słowo “falsetto” oznacza “fałszywy”.
Dzisiaj jest tutaj trochę definicyjny bałagan.
Jedni falsetem nazywają głos “głowowy”, “operowy” czyli mocny, dźwięczny i rozwibrowany
Drudzy (i to bardzo duża grupa) falsetem nazywają legit mix czyli bardzo delikatny mix, przy małym zwarciu na głębokość fałdów głosowych, coś czym śpiewa się stare musicale lub czym śpiewała Whitney Houston najwyższe partie swoich wokali. Ten głos jest delikatny, ale dźwięczny i bez problemu możemy przejść z niego w dużą głośność lub “pełny głos” (głos piersiowy)
Trzecia opcja i takiego rozróżnienia my używamy, to nazywanie falsetem sytuacji, kiedy fałdy głosowe są do siebie przysunięte, ale nie zwierają się. Falset jest cichy, nie jest dźwięczny i nie jesteśmy w stanie wejść z niego w pełny głos lub śpiewać nim głośno. Towarzyszy temu duże napięcie, a wiadomo, napięcie niepotrzebnych mięśni nie jest przyjacielem wokalisty. Do tego śpiewanie na nie zwartych strunach to takie trochę fałszerstwo procesu śpiewania 🙂
Technika Estill natomiast wszystkie trzy opcje wrzuca do worka z napisem “falset”. I weź bądź tu teraz mądry wokalisto. (PS nie krytykuję Estill samego w sobie, wnosi baaaardzo dużo. Tylko w kwestii falsetu mi nie przypasował)
Po co to rozróżnienie, niby czepianie się o detale. Otóż po to, żeby nie wydawało Ci się, że śpiewając opcją numer trzy śpiewasz jak Whitney Houston. Albo żebyś zrozumiał dlaczego Ariana umie przechodzić z falsetu w piersiowy a Ty nie.
Dlatego właśnie, że one NIE ŚPIEWAJĄ (tam) FALSETEM tylko delikatnym mixem. Czyli ich fałdy głosowe są cały czas się zwierają, tylko płytko. Natomiast ponieważ się zwierają to przeskakując z głosu piersiowego na “Falset” i w drugą stronę , pracują tylko na głębokości zwarcia. Brzmi jak czarna magia. No tak … Spróbujmy prościej. Dopóki dźwięk jest dźwięczny i przechodzisz płynnie pomiędzy rejestrami to śpiewasz mixem czyli prawidłową pracą mięśni wewnętrznych krtani. A jak dźwięk jest płaski, cichy, brak mu dźwięczności i vibrata to wtedy napinasz się i sapiesz, a nie śpiewasz i nic z tego dźwięku nie wyciągniesz. Jak wyciągasz to znaczy, że to nie falset.
Nie wiem jak dla Was. Mi ta informacja kilka lat temu otworzyła oczy bardzo szeroko i sprawiła, że moi uczniowie przestali śpiewać falsetem (tym bezdźwięcznym) a co za tym idzie, połączyli sobie rejestry, zwiększyli skalę głosu. Bo jeśli Twoim JEDYNYM nawykiem gdy wchodzisz w wysokie dźwięki jest napinanie fałdów głosowych i ich rozwieranie to dopóki tego nawyku nie odkręcisz, zapomnij o sowbodnym śpiewaniu wysokich dźwięków.
Chcesz się przekonać czy śpiewasz falsetem czy używasz legit mix? Zarezerwuj lekcję

