Dlaczego mam problem z rytmem w szybkich piosenkach?

Dlaczego mam problem z rytmem w szybkich piosenkach?

No dobra, sprawa nie jest tak jednowymiarowa jak na grafice. Ale sami wiecie, tam jest niewiele miejsca 🙂 Po to cały post. Zanim dojdziemy do króla wszystkich napięć, leniwego trutnia, za którego pracują nasza żuchwa i mięśnie twarzy wspomnę o kilku innych przypadkach. Kiedy przychodzą do mnie osoby mające problem z szybkimi piosenkami przyczyny są różne i jeszcze nigdy nie był to brak poczucia rytmu. 

Pierwszym dość częstym błędem u osób, które do tej pory śpiewały ballady jest to, że w szybkich piosenkach śpiewają minimalnie za długie dźwięki i przestają się mieścić w metrum.  Próbują też bardzo szybkie fragmenty śpiewać legato (mocno połączone) zamiast stacatto (dla normalnego człowieka- bardziej przerywanie) 

Drugim błędem jest śpiewanie zbyt głośno. Żeby śpiewać szybko musimy najczęściej szybko zmieniać wysokość dźwięku. Żeby szybko zmieniać wysokość dźwięku nasze struny głosowe (tak wiem profesjonalnie mówi się fałdy głosowe) muszą szybko kurczyć się i rozciągać, a dużo łatwiej jest im się kurczyć i rozciągać, kiedy nie mamy pełnego zwarcia na głębokości czyli mówiąc po ludzku śpiewamy średnio głośno (mezzoforte). Posłuchaj sobie szybkich utworów – bardzo rzadko wokalista śpiewa jest ekstremalnie głośno, bo jest to arcytrudne. 

No i trzecia kwestia to ten paskudny i leniwy język, który robi sobie wakacje, a za niego pracować musi wszystko: krtań lata góra- dół, mięśnie twarzy się napinają, żuchwa lata jak szalona, wybałuszamy oczy, marszczymy brwi, machamy głową do przodu i do tyłu … Znasz to? Widziałeś na filmach? Próbowałeś się ratować w ten sposób? To teraz podejdź do ściany, oprzyj się o nią cały plecami, nogami, biodrami, głową. I nie ruszaj się. Postaw przed sobą lusterko i pilnuj, żeby brwi i oczy nie brały udziału w śpiewaniu. I teraz uwaga, uruchom język. Niech zacznie pracować, tak jakbyś miał tylko język i on miałby dziś zrobić całą robotę. Pamiętaj, że przy i, e, j, ł język musi być w górze. Musi być też przy innych spółgłoskach, ale tych pozostałych nie wymówisz bez języka w górze. 

I jak? Działa? 

To oczywiście nie koniec. Język trzeba będzie trenować żeby wzmocnić jego mięśnie lub rozluźniać jeżeli jest zbyt spięty. Są na to odpowiednie ćwiczenia, ale do tego potrzebujemy już filmików instruktażowych, tak tak, nagramy je dla Was już wkrótce 🙂    

Tymczasem zastanów się, który z wymienionych problemów dotyczył Twojego śpiewania szybkich piosenek. Czy udało Ci się go rozwiązać? Może masz jeszcze inne pytania, na które odpowiedź znajdziesz w naszym cyklu Wokalne Rozkminy.

Chcesz popracować nad tym z trenerem wokalnym? Na pewno chcesz żeby ktoś wskazał Ci dobrą drogę i zaopiekował się Twoim głosem. Z jakiegoś powodu się tutaj znalazłeś. Nie odkładaj tego na nigdy. Zarezerwuj lekcję !

Add Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *